czwartek, 9 stycznia 2014

Jestem patriotycznie zakręcony


Wypełniłem taki kwestionariusz, podesłany mi przez „Gazetę Wrocławską” ponieważ:
„W ramach akcji „Patriotycznie Zakręceni” zachęcamy Czytelników, osoby znane i lokalnych działaczy do tego aby opowiedzieli nam o tym czym dla nich jest lokalny patriotyzm. Do tego służyłby nam kwestionariusz z 10. stałymi pytaniami”.

Pytania kwestionariusza:
1             1. Moje miejsce na ziemi (albo Moja Mała Ojczyzna), to...
           Legnica. Jestem „przyjezdnym”, tak jak prawie wszyscy na Ziemiach           Odzyskanych. No może nie wszyscy, bo są już oczywiście pokolenia urodzone tutaj po wojnie, ale tak naprawdę wszyscy są „skądś”. I to jest zupełnie fantastyczne. To jest jak budowanie Nowego Świata. Właśnie na ulicy Nowy Świat w Legnicy jest jeden z obiektów naszego teatru, sala teatralna z prawie stuletnią historią. Teraz walczymy o „norweskie pieniądze” na rewitalizacje tego miejsca i chcemy tam stworzyć Ośrodek Nowy Świat, miejsce spotkań młodzieży z krajów związanych swoją historią z Legnicą, takie miejsce spotkania Wschodu z Zachodem. 
2.     Lokalny patriota to dla mnie… (prosimy o wymienienie znanych patriotów lokalnych)

Na pewno nie ten, który wciąż o tym gada. A kilku takich by się znalazło (śmiech). Miłość, każda miłość to uczucie intymne im mniej się o nim mówi tym lepiej. Dlatego bardzo cenię i szanuję ludzi, którzy zdala od zgiełku wykonują pozytywistyczną pracę naprawiając nasz lokalny i globalny świat. To dziś rzadka sprawa – pomagać innym, poprzez działania zmieniać rzeczywistość Dlatego urodzaju patriotów nie ma. Na pewno taka lokalną patriotką jest Kasia Kaźmierczak, prezeska Stowarzyszenia Inicjatyw Twórczych, osoba cicha i skromna, jej szerokie działania są nie do przecenienie. Na pewno patriotą lokalnym jest Franek Grzywacz, któremu za pomysły dwóch stricte legnickich imprez: Zjazdu Legniczan w 2014 r. i projektu „20 lat po” – w rocznicę wycofania wojsk sowieckich powinien dostać Największy Order w Mieście.

3.     Dbam o swoje miasto i otoczenie poprzez…

Naprawianie świata to nie tylko działania globalne, ale także te codzienne, na własnym podwórku. Na przykład w legnickim parku, który jest piękny, ale kompletnie niewykorzystany dla działań społecznych, artystycznych. Czasem sobie myślę, że ktoś najchętniej zamknąłby go na klucz, żeby pozostał dalej piękny, ale żeby nic się w nim nie działo. Dlatego wymyśliłem i poprzez moją Fundację „Naprawiacze Świata” zrealizowałem „Spotkania w Parku” – cykl wakacyjnych zdarzeń artystycznych, co niedzielę o godz. 16. Na ostatnie z nich, koncert Benny Bandu, przyszło kilkaset osób – to dla mnie powód do dumy.

4.     Moje ulubione miejsce w naszym mieście to…

Nie będę oryginalny: teatr w Legnicy, jeden z nielicznych teatrów w którym czuć „zapach teatru”, w którym scena jest ważniejsza niż administracja. Próby i spektakle w naszym teatrze to wciąż dla mnie najważniejsze emocjonalnie zdarzenia.

5.     Chętnie kupuje produkty lokalnych producentów, takie jak…

Wstyd przyznać, ale nie mam rozeznania co jest lokalne, a co nie, jeśli idzie o produkty. Na pewno chętnie kupuję/czytam wszystkie książki związane choćby śladowo z Legnicą. Książka to dla mnie najważniejszy produkt (śmiech)

6.     Lokalne tradycje, które kultywuje to…

Z lokalnymi tradycjami byłbym ostrożny, żyjemy w innym świecie i reaktywowanie np. Święta Ogórka nie ma dla mnie sensu. Moim zdaniem sensowniej tworzyć nowe zwyczaje, projekty. Dlatego przed laty z Frankiem Grzywaczem zorganizowaliśmy Zjazd Legniczan, który stał się, w odczuciu wielu odbiorców, imprezą kultową. Teraz czekamy na drugi (śmiech).

7.     Lokalne potrawy, które przygotowuje w domu to…

W sprawach kulinarnych jest kompletnym analfabetą, dlatego uchylę się od odpowiedzi na to pytanie.

8.     Eksponuje swój patriotyzm lokalny przez…

Jak już napisałem w odpowiedzi na pytanie nr. 2 nie chodzi o eksponowanie patriotyzmu lokalnego, tylko o normalne, codzienne działania. Ja od lat robię je w teatrze, przez cykl opowieści wywiedzionych z Legnicy buduję mitologię miasta. Takie były „Ballada o Zakaczawiu” (2000), „Wschody i Zachody Miasta” (2003), Łemko (2007). A na pewno będą  następne, choćby konieczna do opowiedzenia historia o legnickich Grekach, którzy nie tęsknią za Grecją.

9.     W moim mieście zmieniłbym/zmieniłabym…

Wszystko. Począwszy od stylu zarządzania, który przypomina rządy feudalnego księcia, a prezydenta obywatelskiego miasta. Legnica na naszych oczach i za naszym przyzwoleniem upada, staje się coraz mniej ważnym miastem.,  Z roku na rok jest  coraz gorzej  i nie zmienią tego zaklęcia płynące z Ratusza,  jak to się pięknie rozwijamy. Podpisuje się obiema rękami pod zdaniem jednego z felietonistów lokalnego portalu: „Wkurza mnie jakość dróg, marazm, małomiasteczkowość, syf i brud na ulicach, remonty przeciągające się w nieskończoność, ruina komunalnych kamienic, zamykane firmy, ciągłe podwyżki podatków i opłat lokalnych, rudera teatru letniego, brak parkingów i perspektyw na ich powstanie oraz wiele innych rzeczy, o których będę pisał bo ktoś musi”. Ktoś musi pisać i ktoś musi o tym mówić. 

10. Najbardziej czuję się  … (Polakiem/Polką, Europejczykiem/Europejką, Wielkopolaninem/Wielkopolanką)

Najbardziej to się czuję  się wolnym człowiekiem - legniczaninem.  


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza