sobota, 19 maja 2012

Dziura na Rynku

Dariusz Szymacha utworzył na facebooku grupę "Dziura w Rynku - siódma rocznica" i zwołuje ludzi, żeby 1 czerwca, w piątek, o godz. 18.00,  przybyli zewsząd na lubiński rynek by "uczcić" siódmą rocznice istnienie kosmicznej prawie dziury w środku miasta. Od kiedy częściej bywam w Lubnie kontempluję ten wyjątkowy krajobraz, nie ma go żadne miasto na świecie i pewnie jeszcze długo nikt w tej klasyfikacji Lubina nie przebije. Pewnie Robert Raczyński, rządzący miastem "od zawsze" ma jakieą swoje, urzędnicze argumenty na obecność odwej dziury, ale nie zmienia to faktu, że to skandal na potęgę, masakra, a także dowód na to, że można bez problemu wygrywać wybory w mieście w którego centrum od lat straszy dziura...W każdym razie wszystkich przyjaciół i nieprzyjaciół dziury zachęcam: przybywajcie 1 czerwca o 18-tej pod dziurę na Rynku bo to już historyczna dziura i trzeba ją "uczcić"!

Wszyscy teraz piszą o Euro,  więc nie mam wyjścia i wśród licznych meldunkow składanych premierowi i chórów malkonentów oraz złośliwców (szczególnie z TVN24, strasznie zrobili się antyrządowi, tak nagle..) powieszczę tylko, że takie będę efekty Euro ( i notowania rządu) jak...wynik polskiej reprezentacji. Tak, przyszłość Donalda Tuska "leży" w nogach Błaszczykowskiego, Lewandowskiego, Piszczka i Obraniaka. A także w rękach Szczęśnego, który ostatnio broni niestety coraz gorzej. Jak będzie sukces (wyjście z grupy), notowania rządu i PO pójdą w górę i 100 milardów (czy tylko?), wydane przy okazji mistrzostw, zostanie wybaczone. Gdy klęska (nie wyjście z grupy), natychmiast pojawią się nawoływania o speckomisję sejmową, wnioski do prokuratury...To taka polska specjalność, bez dwóch zdań.

Pojutrze ruszamy do Archangielska, ze spektaklem, "Palę Rosję! - opowieść syberyjska". Niby to klasyka gatunku, w tym roku nasz teatr wyjeżdża na potęgę, a po prawie miesiącu w Rosji nic nas nie zaskoczy. Ale ten wyjazd jest wyjątkowy, ma być początkiem projektu w rocznicę Wielkiej Wojny, w 2014 roku, jaki wspólnie z Rosjanami, Francuzami i Brytyjczykami chcemy zeralizować. Pierwsza wojna swiatowa to temat absolutnie zapoznany, dlatego po niego sięgamy.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza